Styczeń 26, 2013 12:12 pm

Gumę do żucia każdy zna – znam i ja!

Każdy z nas doskonale zna produkt, jakim jest guma do żucia. Na rynku istnieje wiele jej rodzajów – zwykłe i balonowe, owocowe, miętowe, bez cukru, antynikotynowe, wybielające zęby, wzbogacone witaminami, w pastylkach, drażetkach, listkach, w kształcie kostek lub kulek. Odświeżają oddech, odstresowują, zapobiegają próchnicy, są najpopularniejszym rodzajem „słodyczy” na całym świecie. Do wyboru mamy tyle wariantów i smaków, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak długa jest historia gumy do żucia. Nie jest ona wynalazkiem współczesności – odkryto ją wiele tysięcy lat temu. Już w zamierzchłych czasach znany był zwyczaj przeżuwania w ustach, czegoś naturalnego – żywicy, tytoniu, liści koki. Najczęściej było to wynikiem przyzwyczajenia, potrzeby zajęcia się czymś lub po prostu czyniono to dla przyjemności.

Pierwsze gumy produkowano z żywicy pochodzącej z kory drzewa gumowego. Stosowano je głównie by oczyścić zęby, odświeżyć oddech lub zdezynfekować jamę ustną. W ten sposób z jej właściwości korzystali już starożytni mieszkańcy Grecji, Indonezji oraz plemiona amerykańskich Indian. Nie były one tak smaczne jak dzisiaj, jednakże cieszyły się wśród ludności dużym powodzeniem, a od XIII w. stały się powszechnym przedmiotem wymiany handlowej.

I CAT

Pierwowzór europejskiej gumy do żucia, oparty był na recepturze stworzonej przez Indian północnoamerykańskich, którzy do produkcji stosowali żywicę świerkową. Tajniki jej fabrykacji, dotarły na Stary Kontynent, wraz z powracającymi z wypraw kolonizatorami. Europejczycy szybko zakochali się w gumie żywicznej. W późniejszym okresie pojawiła się, o wiele lepsza w smaku odmiana zapachowa, która produkowana była z parafiny. W 1869 roku – J. Curtis jako pierwszy opatentował gumę do żucia, zaś William i Sample sposób jej wytwarzania. Wariant balonowy wynaleziony została dopiero w 1906 roku. Według legendy, jej wynalazca pracował nad uzyskaniem idealnego tworzywa do wyrobu opon samochodowych, coś jednak poszło nie po jego myśli i finalny materiał okazał się zbyt miękki i słaby. Konstruktor postanowił więc gumę pociąć i sprzedać – tak oto właśnie, dzięki nieudanemu eksperymentowi naukowemu, powstała receptura, która do dziś wykorzystywana jest przy produkcji gumy do żucia.

Głównymi składnikami tego specyficznego produktu spożywczego są – baza gumowa, cukier puder, syrop skrobiowy, substancje smakowe, zapachowe oraz barwiące. Gumy bezcukrowe swój słodki smak zawdzięczają substancjom silnie słodzącym – tj. aspartam, acesulfam, czy sorbitol. Tradycyjnie guma produkowana była z mleczka pochodzącego z pnia sączyńca. Była zatem tworem naturalnym. Dzisiaj, głównie z racji ekonomicznych, stosuje się polimery – poliizobutylen, który jest niezwulkanizowaną formą syntetycznej gumy, wzbogaconej dodatkiem polioctanu winylu.

Istnieje klika niebezpieczeństw związanych z żuciem gumy. Zawarty w niej sorbitol, który usprawnia trawienie – spożywany w zbyt dużych ilościach może prowadzić do biegunek i powodować silne bóle brzucha. Niebezpieczne dla zdrowia może być również notoryczne połykanie gumy, nasz żołądek nie trawi bowiem głównego jej składnika – poliizobutylenu. Zdarzyć się może, że połknięty produkt zamiast trafić do układu pokarmowego, przedostaje się dalej i przykleja się do jelita. Zjedzenie więcej niż 5 sztuk może zatem zakończyć się wizytą w szpitalu. Długie żucie może skutkować bólami głowy oraz obciążeniami stawów żuchwowych. Dlatego w spożyciu balonówki zachowajmy umiar.

Jakie są zalety gumy do żucia? Jej spożywanie uspokaja, redukuje stres, pozwala skupić się na wykonywanych czynnościach, łagodzi napięcia nerwowe i mięśniowe – jej relaksujące właściwości wykorzystywane są w amerykańskiej armii, stanowi ona stały element codziennych racji żywnościowych żołnierzy. Żucie zmniejsza uczucie głodu, obniża apetyt oraz zwiększa wydzielanie soków trawiennych. Przeżuwanie pokarmu powoduje, że do naszego mózgu wysyłany jest sygnał, by ograniczył on łaknienie. Sama czynność pozwala nam również spalić kalorie, godzina intensywnych ruchów żuchwą – to aż 11 kalorii mniej. Dlatego też, guma może być środkiem wspomagającym odchudzanie. Niska wartość energetyczną i intensywnie słodki smak – sprawiają, że jest ona idealnym substytutem dla słodyczy i popularnych zapychaczy. W odróżnianiu od nich nie ma jednak negatywnego wpływu na naszą figurę.

Towarzystwo Stomatologiczne, zaleca stosowanie bezcukrowej gumy, po każdym posiłku. Żucie wspomaga codzienną higienę jamy ustnej, zapobiega próchnicy zębów, odświeża oddech oraz może przyczynić się do remineralizacji szkliwa. W trakcie przeżuwania nasze ślinianki zwiększają ilość produkowanej śliny, w której zawarte są substancje podwyższające poziom pH w ustach. Dzięki temu zęby zostają mechanicznie oczyszczone, a zalegające w przestrzeniach międzyzębowych resztki pokarmowe wypłukane i usunięte. Co więcej, w toku tego procesu, namnażają się dwuwęglany, które odpowiedzialne są za neutralizowanie kwasów, powstałych w trakcie jedzenia. Za sprawą zawartego w gumie sorbitolu, pH śliny zmienia odczyn za zasadowy, co zapobiega powstawaniu mikroubytków. Płyn produkowany przez gruczoły ślinowe ma działanie antybakteryjne, zapobiega infekcjom dziąseł, a zawarty w nim fluor chroni nasze zęby. Pamiętajmy jednak, że żucie gumy, jest jedynie działaniem wspomagającym pielęgnację jamy ustnej, nie może zastąpić szczotkowania, płukania i nitkowania.

Ostatnie badania wskazują, że żucie gumy, ma wpływ na inteligencję u dzieci. W trakcie tego procesu zwiększa się bowiem poziom dotlenienia mózgu, regularne powtarzanie tej czynności może zatem prowadzić do usprawnienia jego działania.

Pamiętajmy, guma gwarantuje nam nie tylko przyjemność z żucia, bogactwa smaków i kolorów, jej rola ważna jest również w kontekście profilaktyki stomatologicznej. Odpowiednie stosowanie, po każdym posiłku, wspomaga higienę i pielęgnację jamy ustnej oraz zapewnia nam świeży oddech. Korzystajmy zatem z dobroczynnego wpływu jednego z najstarszych gatunków słodyczy na świecie, cieszącego nasze podniebienia już od blisko pięciu tysięcy lat. Na koniec wspomnijmy z sentymentem, popularne w latach Perlu, gumy do żucia Donald i Turbo, które uczyniły dzieciństwo wielu z nas bardziej kolorowym i wesołym – skutecznie zwalczając szarość i monotonię tamtego okresu.